niedziela, 7 sierpnia 2016

NOWOŚCI - lipiec.

Hej!

Miesiąc za miesiącem leci jak szalony... Nawet nie zauważam kiedy czas mi ulatuje. Za to nie ma takiego czasu, który byłby zły na kupienie nowych kosmetyków. Zapraszam na nowości lipca :)


Żele antybakteryjne to dla mnie standardowy gadżet w pracy.


Ten gagatek wpadł w moje ręce, gdy poprzedni krem pod oczy mi się skończył.


Wątpiłam kiedyś w moc jedwabiu do włosów, moje zdanie odmieniło się po pierwszym użyciu tego z Biosilk wzbogaconego o olejek z marakui.


Zawsze używam pasty Lacalut, tym razem postawiłam na wersję white&repair.


Soniczna szczoteczka z biedronki, więcej o niej możecie poczytać tutaj - klik.


Będąc w GR zakupiłam kredkę do oczu w pięknym morskim kolorze oraz kultowy już bronzer - Mineral Terracotta Powder 04.


Z Avonu zamówiłam eyeliner w pisaku, nigdy takiego rodzaju eyelinera nie miałam. W sumie nie żałuję, szkoda tylko, że liner barwi powiekę i po zmyciu zostaje nam widmo kreska :)


Mój ulubiony zmywacz o zapachu grejpfrutowym z Aldika.


Tego gagatka kupiłam w Rossmannie, tylko dlatego, że narzeczony narzeka na włosy pozostawione na szczotce. Działa! :)


Peeling Citrus Zing - nazwa sama mówi za siebie :D


Krem-żel na noc i maseczka z nowej linii Planet Spa od Avon.


Wiem, że nie miałam kupować już żeli pod prysznic, ale miałam kiedyś mgiełkę o tym zapachu i stwierdziłam, że na lato będzie to idealny zapach - sycylijska cytrynka i różowej stokrotki :)


Krem do stóp o zapachu mohito (modżajtooo :D)



Zestaw Planet Spa Herbal Steam, który zawierał maskę do włosów, masło do ciała oraz peeling pod prysznic. Maseczkę to twarzy z tej serii uwielbiam :)


Sięgnęłam ponownie po serię korygującą z Bielendy, bo od czasu przeprowadzki mam problem z wyskakującymi nieprzyjaciółmi.




Kilka akcesoriów. Szczotkę wykorzystuję do wcierania olejku w uda, działa peelingująco, pobudza krążenie i podobno bo dłuższym czasie radzi sobie dość dobrze z cellulitem :)



Dokupiłam resztę produktów z serii korygującej, by uzyskać jak najlepszy efekt. Jedynie maski w szmacie nie kupiłam.

 

Kupiłam także pyłek od Nails Company, który robi aktualnie furorę, czyli Mirror Powder. No ale za te pieniążki tyłka mi efekt nie urwał... Zabezpieczenie topem pyłku psuje cały efekt...


Płatki z Tami kupiłam z ciekawości. Nie byłam pewna czy takim wielkim płatkiem da się wygodnie oczyścić twarz. Da się i są rewelacyjne :D


Naczytałam się na wielu blogach o tych szamponach, dlatego teraz i ja go spróbuję :)


Lubię deo z Dove, bo pięknie pachną, ten też!


Turban z Nivei dostałam do dużych zakupów w Rossmannie (no dobra, sama sobie go wybrałam).


Kolejna porcja żeli antybakteryjnych.


Pęsetka, bo moja stara ledwo już łapie włoski.


Kolejne deo z Dove, bo w biedzie była dobra cena.


Już dawno kusiła mnie ta pianka, ma cudowne niebieskie opakowanie, które przyciągało mój wzrok.


O tym kremie usłyszałam u jednej z youtuberek, akurat był w Rossmannie w cenie na do widzenia, żal było nie brać za 4 zł (mimo, że do 30-tki brakuje mi 8 lat).


Saszetka z Evree trafiła do koszyka, bo szykuje mi się wesele w następny weekend, więc trzeba i o stópki zadbać :)


I na koniec kolejny żel... Musiałam, widziałyście kiedyś żel o zapachu rumu, limonki i mięty? No właśnie, ja też nie, dlatego go wzięłam :D

Znacie, któryś z tych produktów? 

14 komentarzy:

  1. Zapraszam na konkurs u mnie na blogu, w którym można wygrać aż 3 bony po 50 zł do wykorzystania w sklepie internetowym. Wystarczy stworzyć wakacyjną listę rzeczy, które z chęcią byście przetestowały. Wybierzemy najlepsze prace i nagrodzimy bonami! Zapraszam serdecznie kochane ;*

    wlosy-of-tyska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz zamiar szczotkować na sucho ciało? :) Podobno tak lepiej działa niż z olejkiem itp. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zamierzam, ale najpierw chcę się przyzwyczaić do twardości włosia szczotki, by bezboleśnie mój to robić.

      Usuń
  3. U mnie w Biedronce już nie było tej szczotki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, bo za te pieniążki można było spróbować czegoś innego :)

      Usuń
  4. bardzo fajne te produkty :)
    ja się zastanawiałam czy brać tą szczoteczkę z biedry, ale w koncu nie wzielam.
    a tą piankę do golenia z VENUS - uwielbiam. mam taką samą, ale w innym opakowaniu ;)

    http://pa2ul.blogspot.com/2016/08/oprozniamy-nasze-kosmetyczki-wyzwanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest fajna, poprzednio miałam żel z Balei do golenia i jakoś lepiej mi się z nim pracowało, ale nie jest źle :)

      Usuń
  5. Ile nowości!
    a ten gadżet do szczotki ile kosztuje ?
    ja teraz poluję na maseczke z czekolada bo mnie urzekł jej zapach!
    będe czekać na opinie tych nowości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 8 złotych w każdym rossmannie :) ja akurat nie przepadam za mdlącymi zapachami ;p

      Usuń
  6. Maska z bielizny jest praktycznie niedostępna a szkoda bo bardzo chce jej spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w rossmannie jest kilka rodzajów do wyboru :)

      Usuń
  7. Szampony z Petal Fresh lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W swoich zapasach mam krem pod oczy Alterry. Pewnie jeszcze trochę poczeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WS.